niedziela, 9 czerwca 2013

Hiuston, we have a problem!

Elo!
Trochę mi głupio pisać po tak długim czasie nieobecności. Już sama nie pamiętam kiedy ostatni raz coś dla Was napisałam. Dziś piszę, żeby powiedzieć Wam co u mnie i żeby ogłosić coś bardzo istotnego.

Tak więc jeśli chodzi o "co u mnie" to w zasadzie ostatnio miałam tyle na głowie (głównie nauka), że nie miałam okazji przeżyć niczego, co zasługiwało by na większą uwagę. Miałam masę egzaminów i zaległości w szkole, że musiałam porządnie skupić się na nauce i podciągnąć trochę oceny. Jutro wybieram się na trzydniową wycieczkę z moją kochaną klasą. Mam nadzieję, że będzie to niezapomniany wyjazd, zwłaszcza, że to ostatni taki w tym składzie (gimnazjum...).

A co do tej "istotnej rzeczy" to chodzi mi po prostu o to, że zastanawiam się nad usunięciem bloga. Nie mam na niego czasu, co udowodniłam Wam tą długą przerwą w pisaniu ( :'c ). Dodatkowo mam zepsuty aparat fotograficzny i nie mogę zrobić żadnych outfitów ani nic z tych rzeczy (mam nadzieję, że to tylko chwilowa awaria) i brak weny też macza palce w tym moim zniechęceniu do pisania. Nie mam zwyczajnie pomysłów na posty. Szczerze mówiąc, to nie mam bladego pojęcia co robić. Hiuston, we have a problem! Postaram się w jakiś sposób zmotywować i nie poddawać się tak łatwo, ale niczego nie obiecuję. Tak więc można powiedzieć, że mój blog wisi na włosku ; ) Wiem, że nie powinnam teraz Was o to prosić, ale jednak jeśli to nie problem, to pomóżcie, doradźcie co robić. <3


Jula

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz